Tag: cierpienie

Ukojenie w Bogu

  • Posted by - Ela

Bóg – jakie znaczenie dzisiaj ma dla nas Bóg i wszystko co jest z nim związane? Trzeba przyznać, że ludzie dzisiaj do takich tematów mają zupełnie inne podejście niż jeszcze kilkanaście lat temu. Może to wina tego, że mamy dzisiaj do czynienia z tak wielkim postępem technologicznym. Dzisiaj co innego siedzi w naszych głowach, a nie wiara katolicka, która schodzi na dalszy plan. Może to też wina tego, że tak dużo złych rzeczy mówi się teraz o kościele? Tak naprawdę nie wiadomo. Jeżeli są jednak wśród nas osoby, które nadal mocno wierzą, to powinny one zapoznać się książką “Miłość nie zna granic. Życie i cierpienie największej węgierskiej stygmatyczki. Ze wstępem ks. prof. Roberta Skrzypczaka” Erzsébet Galgóczy.

Miłość do Boga

Erzsébet Galgóczy to Węgierka, która swoją postawą pokazała innym ludziom co tak naprawdę w dzisiejszych czasach znaczy miłość do Boga. To właśnie dzięki niej można było się dowiedzieć na czym tak naprawdę polega głęboka wiara, która tak naprawdę bierze się z ogromnego bólu i cierpienia. Z ran, które nie chcą się zagoić przed ponad czterdzieści lat oraz chorób, które od wewnątrz doprowadzały do powolnego wyniszczenia organizmu, a w końcu do śmierci. Dzisiaj ludzie “męczą” się z chorobami rok, dwa, trzy, a ona nie. Ona 40 lat mężnie znosiła swoje cierpienie, ponieważ ufała swemu Bogu, który to wszystko na nią zsyłał. Erzsébet Galgóczy była stygmatyczką. Pierwsze stygmaty na jej ciele pojawiły się w noc Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W noc, kiedy po raz pierwszy pojawił się Jezus w jej snach. Rano kobieta zobaczyła znaki na swoich rękach. Od tej pory każdego dnia musiała z nimi żyć.

W zgodzie ze swym losem

Tak ciężko nam czasem pogodzić się ze swym losem. Uważamy, że los jest dla nas niesprawiedliwy. A węgierska stygmatyczka wcale tak nie uważała. Brała wszystko to co dał jej Bóg i uważała, że jest w pełni szczęśliwa. Dzisiaj takie osoby uznamy za wariatów. No bo jak można cieszyć się z tego, że tak okropnie się cierpi. Że ten ból jest taki niewysłowiony? Nie pozwala nawet na normalne funkcjonowanie? Ona tak jednak miała. “Miłość nie zna granic. Życie i cierpienie największej węgierskiej stygmatyczki. Ze wstępem ks. prof. Roberta Skrzypczaka” to świadectwo. To osobisty pamiętnik stygmatyczki, gdzie możemy przekonać się w jak intymną relację weszła ona z Bogiem. Dla jednych słowa kobiety mogą być naprawdę szokujące. Dzięki temu osoby wierzące mogą przekonać się ile dla niektórych osób oznaczała wiara w Boga.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Nieludzkie cierpienie i ból

  • Posted by - Ela

Mamy bardzo wygodne życie. Może nie wszyscy są w stanie o tym powiedzieć, ale w sumie nie mogą narzekać na to w jakich warunkach żyją. Jeżeli nadal nie potrafimy docenić tego co mamy, to warto uświadomić sobie jedną rzecz – przecież zawsze mogło być gorzej. Doceniajmy to co mamy, bo nigdy nie wiemy, kiedy zostanie nam to odebrane. Może nigdy, a może już za chwilę doświadczymy czegoś zupełnie innego, czegoś bardzo niespodziewanego, co często nie jest zgodne nawet z naszymi przekonaniami. W tym może pomóc nam książka pt.”Miłość nie zna granic. Życie i cierpienie największej węgierskiej stygmatyczki. Ze wstępem ks. prof. Roberta Skrzypczaka“Erzsébet Galgóczy.

Wiara katolicka

Kościół, wiara w Boga i Jezusa to coś, co zdecydowana większość z nas doskonale zna. W końcu jesteśmy wychowani w wierze, która już od dawien dawna związana jest z naszymi tradycjami. Zresztą nie tylko w naszym kraju, ale również w wielu innych. Ta książka opowiada o losach kobiety, która uwierzyła. Wierzyła zawsze w istnienie Boga. Stała się jednak gorącym świadkiem wiary, która doświadczyła ogromnego bólu ze strony Najwyższego, Zmartwychwstałego. Jednak nie powiedziała ani słowa. Nie powiedziała “nie”, wtedy kiedy Bóg jej doświadczał. Jej się to podobało. Była szczęśliwa, że Bóg doświadczał ją w ten dramatyczny dla wielu sposób. Tak, dla wielu osób to świadectwo wiary, jakie można znaleźć w tej książce jest szokujące. Wiele osób zacznie się zastanawiać dlaczego? Dlaczego Bóg doprowadził do tego, że młoda i niewinna kobieta musiała doświadczyć takiego cierpienia? I to przez całe 42 lata!!!

Niewyobrażalne szczęście

Erzsébet Galgóczy, Węgierka, doświadczyła niewyobrażalnego szczęścia. To był dla niej jeden z najwspanialszych momentów życia. Jak sama mówiła nic nie zamieniłaby na to czego doświadczyła. Nie pozwoliłaby, aby ktokolwiek inny mógł cieszyć się ze stygmatów, jakie zaczęły pojawiać się u niej w noc Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Od tej pory przez 42 lata rozpoczęła się jej walka z fizycznym cierpieniem. Ale nie można powiedzieć, że była to walka z Bogiem. Bo ani przez chwilę kobieta w niego nie zwątpiła. Zawsze wiedziała, że ma do czynienia z czymś wspaniałym. Czymś co jeszcze bardziej umacnia jej wiarę i sprawia, że napełnia ja wielką radością. Dzisiaj chyba nie ma takich ludzi, które byłyby tak doskonałym świadectwem wiary. Warto wziąć do ręki “Miłość nie zna granic. Życie i cierpienie największej węgierskiej stygmatyczki. Ze wstępem ks. prof. Roberta Skrzypczaka“.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com